Przyjazny adres na Facebook? Ależ tak!
Przeglądałem sobie dzisiaj profile swoich znajomych na Facebooku. I właśnie to co zaobserwowałem, zainspirowało mnie do napisania kolejnego wpisu. Dzisiaj będzie znacznie krócej niż dotychczas, ale myślę że ten wpis będzie równie praktyczny. Temat, który chciałbym poruszyć dotyczy przyjaznego adresu naszego profilu w portalu społecznościowym Facebook. Zauważyłem, że całe mnóstwo osób ma adres w postaci http://www.facebook.com/profile.php?id=X, gdzie za X należy podstawić zabójczą, 15-cyfrową liczbę wygenerowaną automatycznie przez ten portal. Jest to zdecydowanie kiepski pomysł na personal branding i – jeśli masz ochotę – zaraz to zmienimy.
| Pomyśl tylko, czy nie lepiej by było mieć adres w postaci http://www.facebook.com/TwojaNazwa? Na przykład mój profil możesz znaleźć pod adresem http://www.facebook.com/AdamHycnar i uważam, że jest to absolutnie naturalne. W żadnym wypadku nie chciałbym mieć adresu z jakąś nic nie znaczącą, 15-cyfrową liczbą :-) Czy jest to tylko i wyłącznie szpan? Prestiż? Skuteczny marketing? A może jeszcze coś innego? O tym już za moment. |
![]() |
Mogłoby się wydawać, że na Facebooku poruszamy się tylko wewnątrz tego portalu i niepotrzebny jest nam wpadający w oko adres internetowy naszego profilu. Wystarczy przecież kilka kliknięć myszką, skorzystanie z wyszukiwarki portalu, propozycji nowych znajomych, ściany aktywności naszych aktualnych znajomych itd – i już jesteśmy w pożądanym miejscu. Wszystko się oczywiście zgadza, jednak posiadanie przyjaznego adresu niesie za sobą szereg innych korzyści, których nie widać na pierwszy rzut oka, a które mogą nam bardzo pomóc w promocji.
Gdzie kupić domenę internetową .pl?
Do napisania niniejszego artykułu skłoniły mnie liczne dyskusje na forach internetowych. Wiele osób ma ogromne problemy z wyborem rejestratora swojej domeny, a gdy już go wybiorą bardzo często okazuje się, że przysłowiowo strzelili sobie w kolano. Czemu tak się dzieje? Powodem jest to, że prawie nikt nie czyta regulaminów rejestracji i odnowienia takich domen na kolejny rok. Rejestratorzy bardzo często oddają domenę za darmo w pierwszym roku, ale wówczas w kolejnym będziesz musiał zapłacić bardzo wysokie koszty jej utrzymania.
| Poniżej przedstawiam w kolejności listę 10 najlepszych (moim zdaniem) i najtańszych rejestratorów domen. W ujęciu tym pominąłem kwestię wyboru właściwej domeny, gdyż to już jest zupełnie inna bajka i materiał na odrębny artykuł. Choć skoro już napomknąłem o tym temacie, to warto jest abyś bezwzględnie zarejestrował sobie domenę w postaci ImieNazwisko.pl – oczywiście jeżeli tylko jest taka możliwość. |
![]() |
Dla celów niniejszego artykułu interesowały mnie tylko domeny krajowe .pl – nie sprawdzałem cen innych domen, ponieważ bardzo trudno byłoby mi wówczas przygotować i przeanalizować takie zestawienie. Pragnę również nadmienić, że istnieje szereg innych rejestratorów, którzy zostali pominięci w moim zestawieniu. Dlaczego? Otóż zamierzeniem artykułu nie było stworzenie listy wszystkich rejestratorów, a jedynie porównanie cen i pomoc w wyborze właściwego.
Jaką najlepszą drukarkę atramentową wybrać, aby była tania w eksploatacji? (poradnik krok po kroku)
Dzisiaj chcę podzielić się z Tobą bardzo przydatną wiedzą na temat wyboru odpowiedniej drukarki – w tym przypadku drukarki atramentowej. O tym, dlaczego wybór padł właśnie na „atramentówkę” również dowiesz się w tym artykule. Moja wiedza poparta jest praktyką i gwarantuję Ci, że będziesz w pełni usatysfakcjonowany. Przedstawię Ci krótko oszczędności oraz pokażę krok po kroku gdzie taki sprzęt nabyć (to bardzo ważne!). Dedykuję ten artykuł wszystkim osobom, które nie mają ochoty bawić się w szczegółowe testy, a które chcą po prostu drukować bardzo tanio i dużo. Bardzo dużo :-)
| Zdjęcie obok przedstawia przedmiot naszego zainteresowania – jest to klasyczna, atramentowa drukarka Epson Stylus Photo P50. Idealnie nadaje się do wydruku zarówno tekstu, elementów graficznych, jak i zdjęć na papierze fotograficznym, czy płyt CD lub DVD – oczywiście przeznaczonych specjalnie do zadruku, a więc z symbole „Printable”. Myślę, że drukarka spełni oczekiwania nawet tych bardzo wymagających. Za chwileczkę uzbroimy ją jeszcze w coś, co fachowo nazywa się systemem stałego zasilania tuszem i właśnie to cudo sprawia, że drukarka ta staje się tańsza w eksploatacji nawet o 95%. Niemożliwe? Przekonajmy się! |
![]() |
Sekrety Facebooka – nowy e-kurs jest już dostępny
I stało się – dotrzymałem obietnicy. Dzisiaj światło dzienne ujrzał mój najnowszy kurs internetowy. Zatytułowałem go „Sekrety Facebooka”. Nie zgadniesz o czym jest ;-) Opisuję w nim krok po kroku co należy zrobić, aby wypromować w tym najpopularniejszym na świecie portalu społecznościowym siebie, swój produkt, usługę lub cokolwiek zechcesz innego.
Prawdę powiedziawszy, gdy zaczynałem pisać nie spodziewałem się, że wyjdzie aż tak dobry i wartościowy materiał. Jestem bardzo zadowolony z efektów swojej pracy. Natomiast jeszcze bardziej cieszy mnie fakt, że w chwili gdy piszę te słowa (3. stycznia 2011, g. 23:01) na kurs zapisało się już 14 osób – z czego aż 9 potwierdziło już swój zapis. Reszta zapewne zrobi to w najbliższym czasie, bo zazwyczaj tak to wygląda. Być może po prostu nie dotarł do nich jeszcze mail aktywacyjny.
Jeżeli jeszcze nie zapisałeś się na ten kurs, możesz to w każdej chwili zrobić. Wystarczy, że wejdziesz na stronę „Sekrety Facebooka” , wpiszesz tam swoje imię oraz adres email. Zalecam Ci wpisanie poprawnego imienia, ponieważ dzięki temu będę mógł się do Ciebie personalnie zwracać. Z pewnością warto wziąć udział w tym kursie. Być może wiele z tych informacji nie będzie dla Ciebie nowością, ale myślę znajdziesz tę jedną, która Cię zainspiruje do jakiegoś ciekawego działania. Tego Ci z całego serca życzę.
Co przyniesie rok 2011?
No to mamy już Nowy Rok – rok 2011. Niby jest to dzień jak co dzień, ale dla wielu osób (w tym także dla mnie) resetują się pewne liczniki. Zapominamy o tym co było w minionym roku, wyznaczamy sobie nowe cele i postanawiamy je realizować. Chyba dla większości tak to właśnie wygląda – i bardzo dobrze. Oczywiście pod warunkiem, że już od samego początku solidnie weźmiemy się do pracy.
Mnie czeka w tym roku bardzo, bardzo dużo pracy. Wyznaczyłem sobie sporo celów, które wymagają ogromnej determinacji, skupienia i pracowitości. Przede wszystkim chcę rozwinąć bardzo mocno swój biznes MLM w którym ze sporymi sukcesami działam od września. Zapewne niedługo przedstawię propozycję współpracy dla każdego, kto będzie miał ochotę działać i zdobywać szczyty razem ze mną.
Kolejne wyzwanie, które mnie czeka, to redagowanie darmowych kursów internetowych, ich promocja, a tym samym rozbudowywanie list mailingowych i utrzymywanie ciepłych relacji ze swoimi Czytelnikami. Przy obecnym doświadczeniu w marketingu internetowym oraz wiedzy jaką zdobywałem przez minione lata, postawiłem sobie cel bardzo konkretny. Miesięcznie będę wypuszczał 2 kursy internetowe z których będziesz mógł wyciągnąć bardzo cenną wiedzę. Ile osób będzie się zapisywało na poszczególne kursy? Ustaliłem sobie wstępnie, że będzie to około 300 osób w skali miesiąca, czyli średnio 10 osób dziennie.
Jak wypłacić pieniądze z karty kredytowej płacąc mniejszą prowizję?
Od jakiegoś czasu zastanawiałem się, w jaki sposób można by było wypłacać pieniądze ze swojej karty kredytowej, płacąc za to jak najniższą prowizję. Do takich rozmyślań skłonił mnie wykład Kamila Cebulskiego, w którym miałem przyjemność uczestniczyć w zeszłym roku – na jednym ze spotkań Myśleć Jak Milionerzy.
| O co tak właściwie chodzi? Otóż posiadacze kart kredytowych zapewne doskonale wiedzą, jak bardzo kosztowna jest wypłata z bankomatu przy użyciu tego typu karty. Nie wiem dokładnie jak prezentują się opłaty w innych bankach, natomiast wypłata z mojej karty kredytowej VISA wydaną przez mBank (z charakterystyczną, złotą rybką) obarczona jest prowizją w wysokości 3% (ale minimum 5 zł). Co oznacza, że do kwoty 166,67 zł zapłacę 5 zł prowizji, a powyżej tej kwoty 3%. Na przykład dla kwoty rzędu 5000 zł będzie to już suma 150 zł. Jeżeli oczywiście zrobimy to taką metodą, jak na załączonym obok obrazku. |
![]() |
[SZKOLENIE] Sztuka Inwestowania już za 2 tygodnie
Dokładnie za 14 dni rozpocznie się dwudniowe szkolenie poświęcone tylko i wyłącznie doskonałym strategiom inwestycyjnym. Dzięki wiedzy, którą nabędziemy na szkoleniu, można będzie osiągać zyski na poziomie sięgającym nawet 25%. Biorąc pod uwagę specyfikę funduszy inwestycyjnych, myślę że jest to całkiem przyjemny rezultat. Tym bardziej, że na szkolenie udzielana jest 200% gwarancja. Oznacza to dokładnie tyle, że jeżeli któremuś z uczestników nie uda się zarobić, to otrzyma on zwrot kosztów szkolenia + drugie tyle w ramach rekompensaty. Nieźle!
Czy wierzę w to, że wiedza zaprezentowana na szkoleniu rzeczywiście będzie aż tak wartościowa? Zdecydowanie tak. Smutna prawda jest taka, że wielu „trenerów” próbuje nam wciskać „odgrzewane kluski”, które wyczytali w jakichś książkach. Po to tylko, żeby zarobić. Nie mają oni w stosunku do nas zbyt pozytywnych intencji. Poznałem Macieja Karsznię kilkanaście dni temu i pokazał mi on próbkę swojej teorii. Dostałem prawie 60-stronicowy raport przedstawiający 3 strategie, dzięki którym możemy zarabiać w granicach 15% – 20% rocznie. W dodatku jesteśmy zawsze o łepek lepsi niż fundusz inwestycyjny, który osiągnął w danym horyzoncie czasowym najlepsze wyniki. Przesiedziałem kilka godzin i przeanalizowałem to na różnych kwotach – działa.









